7 sierpnia 2015

paper towns

"czasami nasze wyobrażenie drugiej osoby niewiele ma wspólnego z tym,
kim ona naprawdę jest"
Dziś na blogu przedstawiam wam moją pierwszą recenzję.. filmu! Filmu o którym w ostatnim czasie jest dosyć głośno. Zapytacie pewnie czyja to zasługa - pierwszoplanowej roli supermodelki Cary Delevingne, fabuły, soundtracku czy faktu że został nakręcony na podstawie powieści Johna Green'a? Otóż wszystko naraz! Książka jak i film opowiada o osiemnastoletnim Quentinie który od zawsze jest zakochany w swojej przyjaciółce z dzieciństwa Margo. Ich kontrakt urwał się na długie lata aż do pewnego wieczoru kiedy to Margo przychodzi do Q i prosi o pomoc w zemście na byłym chłopaku i innych osobach które zawiodły jej zaufanie. Chłopak zgadza się, nieświadomy że to będzie najlepsza noc w jego życiu! Po nocnej eskapadzie dziewczyna znika. Jak się okazuje Margo zostawiła wskazówki co do miejsca jej pobytu. Quentin wraz z przyjaciółmi rusza w długą podróż po USA aby ją odnaleźć. Czy uda mu się? Tego wam nie powiem, koniecznie przekonajcie się sami. Gwarantuję, że warto. Z kina wyszłam mile zaskoczona i wiem, że jeszcze niejednokrotnie wrócę do tej historii.

29 lipca 2015

in my head

Cześć, dzisiaj taki post na szybko w którym nie mam co za dużo pisać, zostawiam was z piosenkami które przez cały lipiec gościły w moich słuchawkach :))
 

29 czerwca 2015

back

Jak miło znowu włączyć bloggera i kliknąć "nowy post" - już się od tego odzwyczaiłam. Przepraszam że odeszłam tak bez słowa, ale uważam że post o tym jak mi przykro że muszę zawiesić bloga był niepotrzebny. Wiedziałam, że wrócę tu prędzej czy później, nadeszła właściwa chwila i jestem z powrotem - dla was ❤ Nie wiem jeszcze jak to wszystko będzie funkcjonować, mam nadzieję, że szybko uporam się z wątpliwościami.

Jeśli jeszcze nie zauważyliście, zmieniłam nazwę bloga na martynawankiewicz. Od dawna zastanawiałam się żeby pisać pod swoim nazwiskiem, bo o dodatkach nastolatki (moja stara nazwa) tu nic nie było haha. Nie macie mi tego za złe? Wygląd strony też uległ małej zmianie, czego możecie się często spodziewać, bo uwielbiam eksperymentować z kodami CSS. Nuda na blogu absolutnie zabroniona!
Teraz, w wakacje, całkowicie oddam się blogowi i zajmę się nim na poważnie - skoro już wracam to z podwójną siłą! Nie będę narzekać na brak zdjęć, a nawet lepiej - w ogóle nie będę narzekać! Obiecuję, że będę się starać z całych sił, żebyśmy wszyscy byli zadowoleni.
Do zobaczenia w kolejnym poście! Dzięki że jesteście :)