19 czerwca 2014

finally

Długo, oj długo czekałam na ten moment. Od dwóch miesięcy wstawałam o 6 rano i uczyłam się w każdej wolnej chwili. Teraz mogę w końcu powiedzieć KONIEC. Skończyłam z poprawianiem, wczesnym wstawaniem, ze stresem. Oceny wystawione, czerwony pasek na świadectwie będzie, teraz wiem, że nic nie poszło na marne. Pozostało tylko odliczać dni do wakacji.

P.S Przepraszam za tygodniową nieobecność, o przyczynie dowiecie się w następnym poście.


7 czerwca 2014

lazy saturday


Witam z powrotem!

Jak widzicie, tytuł notki nie zwiastuje nic oszałamiającego, w tym poście opowiem o minionym tygodniu, trochę ponarzekam, czyli całe moje nudne życie w pigułce.
Poprawy (czyli mój ulubiony temat) kończą się we wtorek. Załamała mnie pani od matematyki mówiąc, że nadal nie wychodzi mi 4 na koniec. Nie wiem natomiast co z fizyką. Nauczycielka tego przedmiotu, nie za bardzo rozumie co się do niej mówi.
We wtorek tata w końcu pomaluje mi pokój! Czekałam na ten dzień 2 lata. Pomożecie w doborze koloru? Chciałabym białe ściany, ale nie aż tak białe jak sufit. Wiem, że to głupio brzmi ale inaczej nie umiem napisać.
Kończę już was przynudzać i zabieram się za ćwiczenia, które idą mi baaardzo opornie.

(mniam ♥)

1 czerwca 2014

holidays getting closer


Wakacje, wakacje, wakacje...
a do nich tylko 27 dni! Już nie mogę się doczekać. Słońce, plaża, wyjazdy. Te zdecydowanie będą najlepsze! W tym roku lecę z mamą do Irlandii, odwiedzić wujka z rodziną oraz do Włoch, w tym do Werony, Rzymu, Watykanu, Bolonii i Wenecji. Będzie dużo zwiedzania! W planach jest jeszcze tydzień nad morzem, a reszta u taty.
Przez cały weekend nie zrobiłam kompletnie nic, ah to moje lenistwo. Najchętniej nie wychodziłabym z łóżka. Pogoda też się poprawiła, bo pod koniec tygodnia ciągle padało. W piątek byłyśmy z Dominiką na basenie i koniecznie musimy to powtórzyć - no oprócz włażenia komuś do sauny.
Został mi ostatni tydzień na poprawy, potem już z górki. Trzymajcie kciuki!