23 września 2014

new month, new positives

Lato 2014 oficjalnie przeszło do historii, pora przywitać swój stary kocyk leżący w szafie za topami do pępka i szortami, ulubiony kubek z herbatą, książkę i zasiąść z nimi do oglądania spadających z drzew liści. Mimo, że do takich widoków brakuje trochę czasu, dziś jest 23 września i chcę oficjalnym wpisem na moim blogu przywitać 3 porę roku.
Nowy miesiąc = nowe pozytywy. Jesień lubię za to, że wszystko wokół się jakby rozleniwia, z czego ja, strasznie leniwa osóbka, się cieszę. Można beż żadnych wymówek cały dzień siedzieć nieogarnięta w domu, bez niespodziewanych wypadów na miasto. Bałagan na głowie usprawiedliwimy szalonym wiatrem który na nasze (nie)szczęście zaatakował w drodze do szkoły. W coraz zimniejsze i ciemniejsze wieczory znajdziemy czas na naukę, którego ciągle jest za mało. Swetry i grube skarpety, też znajdą się na 1 miejscu, będą niemal jak przyjaciel pocieszający w czasie choroby. Jesień to czas absolutnie magiczny..
Niestety, jest też czasem idealnym na przeziębienie, które zapewne dopadło większości z nas. Całe szczęście, że mogę pisać, bo z mową trochę gorzej. Rozmawiam trochę jak piszczący kurczak z chrypką. Nabawiłam się choróbska w Skrzatuszu na diecezjalnym spotkaniu młodych. Trochę śpiewu, tańca, klaskania w dłonie i zatkany nos z gorączką macie na zawołanie.
Wiem, że nie jestem tu zbyt aktywna, ale moim blogowym kompleksem jest brak zdjęć. Tylko one stają na przeszkodzie napisania posta. Mam naprawdę milion pomysłów, tylko trzeba się wziąć do roboty!

♥ Tymczasem życzę wam przyjemnego początku jesieni, napiszcie w komentarzach 3 rzeczy za co lubicie tą porę roku 

13 września 2014

Nivea lip butter review

Błyszczyki, kredki, szminki, masełka do ust - wszystko po to aby nasze usta wyglądały zjawiskowo. Jak dotąd moim ulubionym produktem do ust był wszystkim znany Carmex. Moja przygoda z tymi masełkami zaczęła się od niedawna ale raczej szybko się nie skończy. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zapraszam:

Obietnice producenta: (źródło wizaz.pl)
Zapewnia codzienną pielęgnację i ochronę przed pękaniem wrażliwej skóry ust. Jego natłuszczająca konsystencja zapewnia ochronę przed słońcem, mrozem i wiatrem. Nawilżająca formuła z Hydra IQ zawierająca masło shea i olejek z migdałów zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację.

Według mnie:
Masełko zaraz po nałożeniu na usta traci zapach, jest praktycznie niewyczuwalne. Szkoda, bo to właśnie dla szerokiej gamy zapachowej się na nie skusiłam. Co do nawilżania i pielęgnacji, nie zauważyłam by moje usta były bardziej nawilżone np. jak po Carmexie. Utrzymuje się (przynajmniej na moich ustach) ok. 25 minut. Ogromnym plusem dla mnie jest to, że po nałożeniu jest matowe, usta nie święcą się jak po wspomnianym wyżej produkcie.

Mimo, że ich działanie nie jest do końca oszałamiające z pewnością kupię pozostałe m.in. ze względów zapachowych + nie ukrywam, że jestem straszną kolekcjonerką.

Na pytanie czy kupię je ponownie, odpowiadam: TAK