7 sierpnia 2015

paper towns

"czasami nasze wyobrażenie drugiej osoby niewiele ma wspólnego z tym,
kim ona naprawdę jest"
Dziś na blogu przedstawiam wam moją pierwszą recenzję.. filmu! Filmu o którym w ostatnim czasie jest dosyć głośno. Zapytacie pewnie czyja to zasługa - pierwszoplanowej roli supermodelki Cary Delevingne, fabuły, soundtracku czy faktu że został nakręcony na podstawie powieści Johna Green'a? Otóż wszystko naraz! Książka jak i film opowiada o osiemnastoletnim Quentinie który od zawsze jest zakochany w swojej przyjaciółce z dzieciństwa Margo. Ich kontrakt urwał się na długie lata aż do pewnego wieczoru kiedy to Margo przychodzi do Q i prosi o pomoc w zemście na byłym chłopaku i innych osobach które zawiodły jej zaufanie. Chłopak zgadza się, nieświadomy że to będzie najlepsza noc w jego życiu! Po nocnej eskapadzie dziewczyna znika. Jak się okazuje Margo zostawiła wskazówki co do miejsca jej pobytu. Quentin wraz z przyjaciółmi rusza w długą podróż po USA aby ją odnaleźć. Czy uda mu się? Tego wam nie powiem, koniecznie przekonajcie się sami. Gwarantuję, że warto. Z kina wyszłam mile zaskoczona i wiem, że jeszcze niejednokrotnie wrócę do tej historii.